Koncepcja, choreografia, wykonanie:

Dominik Więcek

Muzyka:

Przemek Degórski

Reżyseria oświetlenia:

Klaudia Kasperska

Kostium:

Projekt: Nikola Fedak
Wykonanie: System mody / Serafin Andrzejak

Konsultacje językowe:

Joanna Pędzisz

 

Konsultacje sztuk walki:

Patryk Kołodziejski

Zdjęcia:

Maciej Nowak

Czas trwania:

40 min

Producent:

Centrum Kultury w Lublinie w ramach programu Przestrzenie Sztuki

Wsparcie prac badawczych:

Tanzrecherche NRW, Theater im Pumpenhaus, Tanzfaktur Köln, Folkwang Universität der Künste, Lubelski Teatr Tańca

Premiera

11.11.2021 / 25. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca w Lublinie

Spektakl powstaje w ramach programu "Przestrzenie Sztuki", finansowanego ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, realizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Operatorem projektu w Lublinie jest Centrum Kultury w Lublinie.

 Café Müller  

Café Müller, to tytuł czteroczęściowego wieczoru, którego premiera odbyła się 20 maja 1978 roku. Oprócz choreografii Piny Bausch, która do dziś jest regularnie wykonywana, na ten wieczór pierwotnie złożyły się dzieła autorstwa Gerharda Bohnera, Gigi-Gheorghe Caciuléanu i Hansa Popa. Twórcy wspólnie ustalili, że każdy z nich stworzy spektakl, zawierający następujące elementy: kawiarnia, ciemność, ktoś upada, ktoś podnosi, wchodzi ruda kobieta, wszystko milknie.

 

Café Müller Piny Bausch to opowieść o samotności, odosobnieniu, nieodwzajemnionej miłości, żałobie i rozpaczy. Spektakl poruszający, bo opowiada o tematach bliskich każdemu. Ikoniczny, bo na jego podstawie można wytłumaczyć czym jest Tanztheater. Wyjątkowy, bo występowała w nim sama Pina. Dla mnie - po prostu genialny.

Moje Café Müller, to fanficiton. W oparciu o już istniejący spektakl, jego świat i postacie, tworzę obrazy nawiązujące do własnej historii. Urodzony w Iserlohn, małym mieście w Nordrhein- Westfalen w Niemczech, a wychowany w Polsce, od jakiegoś czasu zadaję sobie pytanie: co by było, gdyby moi rodzice nie podjęli decyzji o powrocie do kraju? Poszukując odpowiedzi puszczałem wodze fantazji i tworzyłem hipotetyczne scenariusze, podróżując po Niemczech, po moim rodzinnym mieście, badając język niemiecki i spotykając się z polskimi artystami, którzy tam mieszkają. Spektakl nie jest jednak opowieścią, o tym co mogło się wydarzyć. To nie próba stworzenia alternatywnego życiorysu, a podzielenie się emocjami, które towarzyszyły mi, gdy po raz kolejny zadawałem sobie pytanie, co by było gdyby?.